Noc Sów na Warmii

Home / LIFESTYLE / Noc Sów na Warmii

W lutym w pobliskim lesie zaczynają pohukiwać puszczyki.Często myślę o tym w jak magicznym miejscu mieszkamy- a sowy są dla mnie magiczne, bo sama jestem jak nietoperz- noc jest zdecydowanie bliższa memu sercu niż najpiękniejszy poranek:)

Puszczyki w Tyglowym ogrodzie najczęściej słychać podczas bezwietrznych nocy, a najbardziej magiczne są te mgliste. Mieszkają u nas od lat, w okolicach sierpnia młode puszczyki często lądują na balustradzie naszego tarasu, wrzeszczą też w niebogłosy, aż włos się na głowie jeży. Jeszcze do wczoraj byliśmy przekonani, ze ten przeraźliwy wrzask niczym banshee wynika z braku doświadczenia w huczeniu, gdy wtem..

Na Noc Sów czailiśmy się od kilku lat, ale tygielki były trochę za małe na terenowe nocne wyprawy.

I oto w tym roku, z okazji V edycji Nocy Sów postanowiliśmy się wybrać na wykłady i nocne wędrowanie w poszukiwaniu sów z nadleśnictwem Kudypy. Nadleśnictwo znajduje się blisko Olsztyna, może poszczycić się przepięknym leśnym arboretum, które koniecznie trzeba odwiedzić w maju, gdy kwitną azalie i żaby terkoczą w bagienku. Miejsce jest przeurocze, jak ogród z baśni!

  • www.kudypy.olsztyn.lasy.gov.pl

Najpierw odbył się pokaz multimedialny pokaz wykład i konkursy, gdzie dzieciaki dowiedziały się między innymi, że „twarz” sowy to szlara i że kolor oczu ma związek z aktywnością sowy- te żółtookie polują w dzień, pomarańczowookie o zmierzchu i świcie a czarnookie nocą.

Wysłuchaliśmy głosów wszystkich sów i już wiemy że nasza tyglowa banshee to płomykówka! Mieszka zapewne w starej stodole sąsiadów zza wąwozu a nas przylatuje tylko straszyć wrzaskami:) To doskonała wiadomość- jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami wiedząc że za sąsiadów mamy puszczyki i płomykówkę, która jest sową co raz rzadziej spotykaną!

A potem coś, na co Tygielki czekały najbardziej- nocna wędrówka po lesie!

20160311_211606

Z panią przewodnik zagłębiliśmy się w las, przystawaliśmy wabiąc sowę i nasłuchując. .. Lecz ciągle padało pytanie mojego Bąkoludka, „mamooo a kiedy będziemy w lesie, kiedy ten las??” Chciałam odpowiedzieć ze właśnie jesteśmy ale zdałam sobie sprawę, że niebo nie jest czarne tylko różowe od łuny miasta, ciągle słyszę samochody i pociągi, a wędrując przecinamy trasę linii wysokiego napięcia..Hmm.. Nas, wiejskich ludzi trudno zadowolić w kwestii „dzikości” wyprawy” …4 kilometrowy spacer zakończył się ogniskiem z wyborną kiełbachą i gorącą herbatą.

20160311_205716

Gdy przyjechaliśmy do domu była godzina 23, Dłuułuugo jeszcze staliśmy w ogrodzie z sennymi Tygielkami w ramionach słuchając sowiego koncertu, pohukiwania, pisków i nawoływania..

 

Noc Sów odbywa się również u naszych sąsiadów Fundacji Albatros

http://www.falbatros.pl/ptasia-akademia

Jest to miejsce magiczne, prowadzone z wielkim sercem przez ludzi z pasja. Dzięki niedalekiej odległości od Olsztyna jest to doskonałe miejsce na weekendową wycieczkę, poznanie cudownych ludzi oraz okazja zdobycia wiedzy- dowiecie się wiele o ptakach, zobaczycie prawdziwe sowy, kruki, krogulca a także bielika i wiele wiele innych- stałych rezydentów kliniki.

 

A cały post dedykuję Wampirzej Mamie- miłośniczce sówek i niebanalnej osóbce:)

  • http://www.wampirzamatka.pl/

 

Odpowiedz

Twój adres nie zostanie opublikowany.

X