Żywiczna maść świerkowa

Żywiczna maść świerkowa

Żywiczna maść świerkowa- dlaczego warto ja zrobić?

Dobroczynne właściwości drzewa świerkowego były doskonale znane naszym przodkom. Wierzono, że te dostojne zimozielone drzewa, stojące dumnie podczas siarczystych mrozów symbolizują życiodajna moc.

Moc świerku miała również pomagać w przeprowadzaniu duszy po śmierci do raju, dlatego w Rosji zwyczajowo kładziono świerkowe gałązki do trumny. Obecnie również w zwyczaju jest obkładanie grobów czy tworzenie wieńców ze  świerkowych gałązek

W Skandynawii świerk był utożsamiany z bogiem światła Baldurem, natomiast Germanie utożsamiali świerk z wolą przetrwania i nadzieją.

Na przednówku świerk potrafił uratować od głodu. Młode świerkowe pędy jedzono, lub dodawano do chleba, co było niezwykle mądrym posunięciem- świerk oferuje nam cała gamę dobroczynnych zdrowotnych substancji- chociażby pokłady wit C! Świerk służył też do produkcji piwa. Robiono je z młodych świerkowych pędów.( być może wkrótce zgłębię ten temat!)

W większości krajów dawnej Europy świerk był postrzegany jako drzewo święte. W Grecji- pan młody wiódł świeżo poślubioną żonę do swojego domu, niosąc żywiczną pochodnię. Wierzono, że zapach żywicy odstraszy demony i przyniesie szczęście młodej parze.

Świerk miał być też skuteczny przeciw urokom rzucanym przez czarownice- w wielu kulturach istniał zwyczaj wyściełania pomieszczeń lub zawieszania gałęzi świerkowych u powały w izbach gdzie odbywają się uroczystości by chronić przed urokiem

Na ziemiach polskich pierwsze wzmianki o świerkowych gałązkach dotyczą podłażniczki- gałęzi, którą gospodarz ścinał w lesie przed świętem Szczodrych Godów- czyli dzisiejszym Bożym Narodzeniem. Podłażniczkę stroiło się płodami ziemi- orzechami, suszonymi owocami i zbożem co miało przynieść dobre plony i obfitość w roku kolejnym.

Z drzewem tym łączą się też obrzędy płodności. W Estonii kobiety oczekujące dziecka przychodziły prosić świerkowe drzewo o łagodny poród, zaś estońscy wojownicy uważali świerk za łącznik z bogami, który miał ich chronić podczas bitwy.

W wielu krajach Europy” wiecha” ze świerkowych gałęzi miała chronić budynki przed złym urokiem a mieszkańcom przynosić szczęście. W Polsce tradycja wiechy nadal jest zachowana, używa się do jej zrobienia gałązek świerkowych lub świeżej bylicy, która również jest rośliną magiczną 🙂

Co ciekawe, tradycję wieszania wiechy świerkowej kultywuje się również w Chinach.Uważa się , że kiedy złe duchy będą przelatywać nad domem, szukając okazji do czynienia zła, widząc świerkową wiechę, pomyślą, że to nie dom, lecz las i polecą dalej.

Żeby nie szukać daleko , na naszym Podhalu świerki sadzi się przy domach, górale wierzą bowiem, że chronią one od chorób, złych duchów i czarów. Także świerkowe witki, zdobiące pas bacy w czasie spędu owiec z wypasu, wiążą się ze starym wierzeniem, wedle którego chronią przed niepowodzeniem i ciemnymi mocami.

Dlatego tez lasy świerkowe były otaczane wielką czcią!

Nie bez znaczenia jest prozdrowotne działanie świerku.  Świerkowe igiełki maja działanie rozgrzewające, osuszające i ściągające zaś sporządzone z nich syropy- wykrztuśne.

Od dawna ceniono tez cudowne właściwości żywicy świerkowej. Mieszano ją ze zwierzęcym tłuszczem, miodem oraz woskiem- tak powstawała żywiczna maść świerkowa – przykładano ją na trudno gojące się rany, np po oparzeniach. Okłady te „wyciągały” z nich wszelkie zanieczyszczenia, wysięki czy ropę. Żywicą świerkową smarowano ponadto miejsca dotknięte reumatyzmem

Nic dziwnego- igiełki świerkowe zawierają cała masę dobroczynnych substancji

Olejki eteryczne pinen, felandren i kandiden, substancje goryczkowe, garbniki, kwasy organiczne, cukry oraz znaczne ilości witaminy C i niewielkie ilości witaminy K. Związki te działają przeciwbakteryjnie, wykrztuśnie, napotnie oraz lekko pobudzająco oraz regenerująco.

Pamiętać należy że igliwie należy zbierać jesienią i zimą- ma wtedy najwięcej olejków eterycznych natomiast pączki do sporządzenia syropu oczywiście wiosną. Wiosną drzewo przekierowuje wszystkie swe moce na wzrost, dlatego w tym czasie igiełki mocno tracą na wartości.

Coś zdrowego?

Zrób sobie  świerkową maść żywiczną- opatrunek natury

Potrzebujesz

  • Zebrane zimą świerkowe igliwie wraz z cienkimi gałązkami – trudno podać ilość- należy zebrać tyle, by po zmieleniu w malakserze wyszło nam 2 szklanki
  • dobrej jakości olej- do mojej maści używam oleju ryżowego- bogatego w witaminę E
  • 1-2 łyżki spirytusu etylowego
  • 15 g żywicy świerkowej zebranej podczas spaceru ( należy ją rozdrobnić przed przystąpieniem do tworzenia maści)
  • 30 g wosku pszczelego
  • 100g maceratu z igiełek, który zrobimy z pierwszych trzech składników

Po pierwsze nie obawiaj się. Zrobienie tej dobroczynnej maści świerkowej jest bardzo proste i na pewno sobie poradzisz. Jedynie musisz uzbroić w cierpliwość podczas robienia olejowego maceratu.

Zacznij od zimowego spaceru, podczas którego zbierzesz igliwie, gałązki oraz żywicę. Igliwie koniecznie pozyskaj z terenów ekologicznie czystych:)

Po przyjściu do domu umieść igliwie w malakserze. Należy je dość mocno rozdrobnić.

Potrzebujesz dwie szklanki rozdrobnionego igliwia. Umieść je w litrowym słoiku, skrop spirytusem i energicznie potrząśnij. Zapobiegnie to rozwojowi mikroorganizmów. Następnie zalej wybranym olejem- rekomenduję ryżowy. Powinny wystarczyć 2 szklanki.Powinno być go tyle by w całości pokrywał igiełki. Teraz słój należy zakręcić, wstawić do szafki i codziennie starać się mieszać wstrząsając nim. Macerat będzie gotowy po minimum  2 tygodniach.

Po tym czasie przecedzamy go przez gęste sito i mamy olej nasączony wszystkim co w świerkowym igliwiu najlepsze.

Do zrobienia maści potrzebujemy 100g gotowego maceratu ( koniecznie skorzystaj z wagi 100g to nie będzie tyle samo co 100ml 🙂

Teraz już będzie szybko.

W rondelku umieszczam odważone- macerat z igieł, żywicę. Podgrzewam na malutkim ogniu aż ostatnia grudka żywicy rozpuści się w maceracie i dodaję wosk. Delikatnie mieszam całość i czekam aż się rozpuści .

Maść gotowa. Czas przelać ją do wyjałowionego słoiczka. Wkrótce zastygnie i będzie gotowa do użycia. Maść trzymam w lodówce. Jej przydatność do użycia jest baardzo długa. Można ją przechowywać nawet 3 lata.

Podczas wyjazdów na wakacje czy wyprawy część maści żywicznej przekładam do małego słoiczka kosmetycznego i zabieram ze sobą. Ratowała nas już nie raz!

Przyda Ci się przy otarciach, siniakach, obrzękach, stanach zapalnych skóry, infekcjach bakteryjnych skóry, grzybicach. Zwalcza bakterie gram dodatnie i gram ujemne, wspomaga leczenie łuszczycy, przynosi ulgę w  bólach reumatycznych.

Po zrobieniu maści pozostał Ci macerat? Nie wylewaj- zrób sobie krem na wszelkie przeziębienia! ( wpis wkrótce na Tyglu )

Podobał Ci się wpis o magii roślin? Zaproś Tygla na warsztaty ” Dzikie rośliny jadalne w wierzeniach ludowych” – prelekcja plus degustacja naparów. Więcej w zakładce „Warsztaty”

 

 

 

 

 

 

 

 

Odpowiedz

Twój adres nie zostanie opublikowany.

X